offwidth - strona o trad-climbingu

Nie orać Kielc

Jest takie miejsce, gdzie mamy możliwość wspinania w piaskowcu oraz doskonałej jakości wapieniu, niekiedy z domieszką kalcytu. Znajdziemy tam zajęcie o każdej porze roku. Można by pomyśleć: "mały raj". Poniekąd tak właśnie jest w Kielcach i okolicach.

Jadąc po raz pierwszy do Kielc celem uprawiania procederu wspinaczkowego nie bardzo wiedziałem, czego się spodziewać. Można by rzec, obawiałem się. Straszne rysy, zacięcia, klinowanie - słowem to, co nie jest domeną polskich wspinaczy. Pierwsze dotknięcie tamtejszego drobnoziarnistego piaskowca przegoniło wszystkie obawy, bez większych kompleksów naparłem na reprezentacyjne drogi Ciosowej. Można by tutaj znów snuć opowieści o słabych przelotach, wyrywanych friendach, za ciasnych kominach i zgrzytaniu piasku w zębach, ale te nadają się na chmielowe bujdałki, tymczasem ja mam zachęcać, nie zniechęcać. Teraz, gdy pomyślę o kieleckim wspinaniu, kołacze mi w głowie mail od Kuby, a w nim słowa: "A co to za rejon. Tylko dry-tool, czy też inna skała...?" Pomyślałem, że wspomogę chłopaków ze "Scyzora" w promowaniu ich ogródków skalnych, bo nie mogą uwolnić się od "klątwy DT", która zawisła nad nimi po zorganizowanych na Stokówce zawodach w tejże dyscyplinie. Nie o polskiej gościnności, z jaką przywitano mnie w Kielcach mam tu pisać. Jak owa gościnność wygląda, każdy i tak wie, BUKA zaś nie należy do pism promujących niezdrowy styl życia, przejdźmy więc od razu do wspinania...

Tym, co mnie przyciągnęło w tamte strony był czerwony piaskowiec, niczym żywcem przeniesiony tutaj z Indian Creek. Znajdziemy go w nieczynnych kamieniołomach w miejscowościach Ciosowa, Tumlin i Wykień. Kilkadziesiąt dróg do prowadzenia na własnej asekuracji, ludzki przedział trudności (od IV do VI.3) oraz wciąż spore możliwości poprowadzenia nowej linii sprawią, że poczuje się tutaj dobrze stary "dedeesowy" wyjadacz jak i ten, który o kostkach i friendach słyszał jedynie mrożące krew w żyłach opowieści starszych kolegów. Długość dróg nie przekracza 15m, zaś do pełni szczęścia potrzebne nam będą, oprócz standardowego zestawu (lina i ekspresy), komplet kości, friendów, kilka pętli i kask. Swoją przygodę warto zacząć w Ciosowej. Na rozgrzewkę - IV-kowe Zacięcie. Gdy już pierwsze ruchy mamy za sobą, znamy specyfikę skały, warto spróbować VI-kowego Kanciku, na którym poczujemy dreszczyk emocji przelotów "daleko pod nami". Ogromny sentyment każe mi gorąco polecić Kominową perystaltykę, o niewinnej wycenie VI+. Jak sama nazwa wskazuje, czeka nas pouczająca lekcja giełgania w kominie. Powietrznych emocji dostarczy VI-kowy Okapik, droga o wyjątkowej estetyce. Dla wielbicieli trudności - mocniejszy wariant - Okap, za VI.2. lub Krwawa Pięść, o plus tylko trudniejsza od Okapu. Wciąż otwartą sprawą jest kombinacja tych dwóch dróg, łącząca to co najtrudniejsze w tych liniach - dolny okap z Krwawej Pięści i górny z Okapu. Będąc w Wykieniu nie można nie zrobić Drogi dla Gagatki (VI.1+) oraz Diagonalnej Rysy za VI. Absolutnym klasykiem Tumlina jest Przepiękne Zacięcie wiodące kapitalną formacją, droga w skali przymiotnikowej określana mianem skrajnie trudna. Tutaj znajdziemy też najtrudniejszego dds-a kielecczyzny - Rysa pełna połamanych paznokci - VI.3. Ponadto Wykień oferuje kilka obitych linii przedziału VI - VI.1+ Rysy i zacięcia, zaś między nimi rozpalające wyobraźnię mistrzów dłuta lite, nieskalane chwytami płyty, piękne okoliczności przyrody i ta skała...

Gdy znudzimy się już czerwienią piaskowca, jego legendarnym tarciem i własnoręcznie osadzanymi przelotami, możemy powrócić do stanu równowagi psychicznej stając twarzą w twarz ze sportowym obliczem kieleckiej krainy. Bywalcy białych skał odetchną z ulgą wpinając się do błyszczących, stałych przelotów, lecz mogą się nieco rozczarować faktem, iż tutejsza skała - kalcyt (niekiedy z domieszką wapienia) posiada tarcie, zaś kolorystycznie bliżej mu do westowych pomarańczowo-szarych skał niż jurajskiego wapienia. Stokówka to ponad 40 linii wyposażonych w komplet przelotów. Długość dróg waha się od 8 do 20m, zaś trudności dróg otwiera nam trójkowy rajbung ale i miłośnicy wymagających buły przewieszek nie będą zawiedzeni, zaś skalę trudności zamykają drogi o wycenie VI.3+. Ilość dróg nie wyczerpuje całego potencjału ilości i trudności, możemy więc dać tutaj upust pędowi twórczemu. Zaglądając na Stokówkę nie obciążajmy się zanadto - komplet ekspresów i lina, plus 2 pętle i dużo spręża.

Kanon Stokówki otwiera Młoda krew - szóstkowe skradanie po żyletkach przyklejonych do połogiej płyty. W podobnym przedziale trudności: Elvis (VI) - obowiązkowy klasyk z trikowym miejscem - pion po dużych klamach z tarciowymi zabawami, Atak wiewiórek (VI+). Rozgrzewkowo przewieszona droga Poznańskie dziewczęta VI+/1 prosi się o oesa. Absolutnym hitem jest droga Motyla noga - nietrudna, zaledwie VI.1 - westowe wspinanie. Z dróg trudniejszych stawkę otwiera Pain Killer (VI.2+)- małe chwyty w pionowej płycie. Rysa (VI.2/2+) jak sama nazwa wskazuje jest kontynuacją rysy a w zasadzie pęknięcia od Motylej nogi, droga biegnąca przewieszeniem, wytrzymałościowa droga Wielkie wyzwanie (VI.2+). Z dróg z górnego przedziału trudności godne polecenia są: VI.3-kowy Drajciuling po lubelsku - najtrudniejsza droga Gier o Kaziową Igłe, obecnie przechodzona tylko klasycznie, następnie bulderowa Przepuklina prawostronna za VI.3/3+ oraz Kashmir (VI.3/3+) Niebywałą atrakcją Stokówki sa coroczne, dwudniowe "Pawłonalia" (datowo zlokalizowane w okolicy przełomu czerwca/lipca) - jest do doskonała okazja na integrację z gospodarzami ;-) Kolejną porcję kilkudziesięciu dróg, w tym kilkanaście obitych (sportowe wspinanie skupia się przede wszystkim w kamieniołomie Zelejowa II), znajdziemy w trzech kamieniołomach, rozrzuconych w niewielkiej odległości od siebie po grzbiecie góry Zelejowa. W tym miejscu swoje ambicje zrealizuje amator sportowego prężenia buły w przewieszeniu, koneser dedeesowych chęchów i kruszyzny oraz miłośnik wędkarstwa w niewygórowanych przedziałach trudności. Będąc w Zelejowej trzeba zmierzyć się z Baćmagówką na Przewieszce (niestety tylko wędkowo z uwagi na baczną "opiekę" konserwatora przyrody). Gratką Przewiechy jest otwarty projekt dds-owy pt. Prawy Nietoperz (około VI.2/3).

Osobny rozdział to kamieniołomy położone w centrum Kielc - Kadzielnia i Wietrznia oraz zimowe wspinanie na kielecczyźnie Wspinanie na Kadzielni obłożone jest licznymi "ale". Po pierwsze efektowna Skałka Geologów to rezerwat, po drugie część ścian, ze względu na kruszyznę nadaje się do wspinania głównie zimą, przy dobrze zmrożonym gruncie. Jeśli, pomimo trudności, ktoś zechciałby spróbować wspinania w wapieniu przeniesionym z Tatr Zachodnich, w dobrze pojętym, własnym interesie powinien wpierw uzyskać od gospodarzy terenu informacje o tym gdzie i co wolno, a czego nie. Pomimo tych "kłopotów" warto tu przyjechać i zobaczyć jak wygląda wspinanie w prawdopodobnie najdłużej eksplorowanym ogródku skalnym w Górach Świętokrzyskich. W chwili obecnej trwają prace ekiperskie, które, gdy tylko się zakończą, oddadzą w wasze ręce (dziaby) kilka typowo zimowych dróg. Dodatkową atrakcją jest możliwość wspinania się przez cała dobę z racji oświetlenia ścian lampami halogenowymi. To na Kadzielni rodziła się modernistyczna wspinaczka zimowa, której prekursorem był m.in. Kazimierz Woźniak. Wietrznia jest kamieniołomem wprost wymarzonym do rozpoczęcia przygody ze wspinaczką mikstową. Niezbyt strome ściany, skała przetykana trawą (lub na odwrót), nieduża wysokość oraz bliskość zreformowanej służby zdrowia pozwolą bez stresów posiąść podstawy poruszania się w terenie mikstowym ;-) Obowiązującą zasadą wspinania na Wietrzni jest: "gdzie wola, tam droga", niemniej ostatnio pojawiły się na tutejszych ścianach stanowiska zjazdowe - po szczegółowe informacje odsyłam na stronę "Scyzora". Do zimowego wykorzystania udostępniono także część ścian na Stokówce oraz w kamieniołomie 2 na Zelejowej. Szczegółowe informacje o aktualnie udostępnionych ścianach znaleźć można na stronie Ścyzora.

I na koniec, informacja dla miłośników bulderingu. Kraszpady w kieleckim są jak najbardziej użyteczne. Bukowa Góra (drobnoziarnisty piaskowiec znany bywalcom Ciężkowic i Prządek), Michnowski Kamień (piaskowiec przekrystalizowany, bogato urzeźbiony choć miejscami naturalnie śliski, wysoki do 10m), Perzowa Góra (piaskowiec znany z Ciosowej - czerwony drobnoziarnisty - zaś mocnych zawodników czeka tutaj dach o sporym wysięgu, który wygląda na co najmniej niemożliwy). Wszystko to niedawno odkryte i wciąż słabo wyeksplorowane czeka na miłośników metafizyki niskiego przechwytu. Z pewnością nie wyczerpuje to wszystkich możliwości, wiele "miejscówek" czeka na swoje odkrycie.

A gdy już odczujemy skałowstręt możemy oddać się rozkoszom turystyki, wszak to Góry Świętokrzyskie. Rower, wycieczki piesze, a zimą narciarstwo przywyciągowe (kilka wyciągów w niedalekiej odległości od centrum miasta) i turowe...

Informacje praktyczne

Dojazd: Dojazd do Kielc nie wymaga omówienia, zaś poszczególne kamieniołomy najłatwiej znaleźć posiłkując się informacjami ze strony kieleckiego serwisu wspinaczkowego "Scyzor". Aby nie tracić czasu na przemieszczanie się środkami transportu publicznego, zdecydowanie najwygodniejszą formą będzie własny samochód.

Szpej: aby w pełni wykorzystać potencjał kielecczyzny, oprócz obowiązkowej liny i pęku ekspresów zabierzcie ze sobą kilka pętli, komplet kości, friendów, heksów i kask. Niekiedy może okazać się pomocna zmiotka - zapiaszczone chwyty. Jeśli chodzi o stosowanie magnezji, nie ma żadnych obostrzeń związanych z jej użyciem, jednakże na skale o tak doskonałym tarciu jest jak najbardziej zbędna - w szczególności dotyczy to rejonów piaskowcowych. Eksploratorzy powinni pamiętać, że używanie szczotek drucianych jest zabronione, zaś narzędzia rzeźbiarskie zostawiamy w domu. Pamiętajmy także o tym, że wspinamy się w rezerwatach oraz po pomnikach przyrody i od tego, jak się zachowujemy i co po sobie zostawiamy zależy, czy będziemy wspinać się tutaj nadal.

Przewodnik: najbardziej obszerny i aktualny przewodnik po świętokrzyskich ogródkach skalnych znajduje się na stronie kieleckiego serwisu wspinaczkowego "Scyzor", pod adresem: www.ska.org.pl Na forum możecie zasięgnąć informacji dotyczących wspinania w Górach Świętokrzyskich, znaleźć lokalnego partnera. Na stronie znajdziecie także dokładny opis dojazdu do poszczególnych miejsc, plany kamieniołomów i najważniejsze, czyli topo.

Biwakowanie/noclegi: dopuszczone jest biwakowanie w Ciosowej, Zelejowej oraz na Stokówce. Prym po d tym względem wiedzie Stokówka z biwakową infrakstukturą (stoły, ławy, palenisko, możliwość pozostawienia samochodu w niedalekiej odlegości) jednakże w kazdym z tych miejsc musimy mieć zapas wody. W Kielcach można skorzystać z usług schroniska młodzieżowego, harcerskiego schroniska oraz kwater prywatnych, moteli, hoteli i pensjonatów - dla każdego coś dobrego, w zależności od zasobności portfela.

Tomek 'salvador' Markiewicz